Recykling szyciowy – kwiecień – podsumowanie

Czas na podsumowanie kwietniowego recyklingu!

 

http://mylittlemisha.blogspot.com/

Czapki z t-shirtów:

***

http://szycieija.blogspot.com/

Spodnie z prześcieradła:

***

http://dorotaoz.wordpress.com/

Kosmetyczka z jeansów:

kosmetyczka - recykling

***

http://sciegiem-do-celu.blogspot.com/

Poduszki ze szlafroka:

Pokrowiec na maszynę z a’la worka odzieżowego:

Dywanik z „pokrowcem” na miskę z a’la worka odzieżowego aby pies nie wylewał wody:

Torba na aparat z a’la worka odzieżowego:

***

https://zzaszewka.wordpress.com/

Spódnica/sukienka z narzutki (?):

Bez tytułu-002

Zapraszam na kolejny recykling szyciowy!
Zasady można znaleźć tu> recykling szyciowy

zmieniamy rzeczy

Wszystko, co zrecyklingowałyście w MAJU można wrzucać jako link pod tym postem!

PS Ostatnio zmieniłam adres bloga.
Jeśli subskrybujecie, obserwujecie itp. mój blog to proszę zmieńcie sobie w ustawieniach adres, bo możliwe, że przestaną Wam przychodzić powiadomienia ode mnie, co bardzo by mnie smuciło.
https://zzaszewka.wordpress.com/

bezc2a0tytuc582u

Reklamy

Spódnica transformers + TUTORIAL

Jako że kucharką jestem ekonomiczną, to dziś dwie pieczenie na jednym ogniu – recykling szyciowy i tutorial.

Jakiś czas temu, za niebagatelną kwotę 10 zł (sic!) upolowałam w SH takie COŚ:

DSC00014

Nie pytajcie, nie mam pojęcia, co to miało być… Dla bezpieczeństwa (własnego zdrowia psychicznego) zakładam, że ktoś chciał coś uszyć, ale zgłupiał przy pierwszym kontakcie z maszyną i mu nie wyszło.

Tak czy inaczej, ten materiał zawładnął moim sercem tak mocno, że musiałam go mieć bez względu na koszty (byle nie przekraczały 10 złotych). Od razu wiedziałam, że powstanie z tego spódnica do ziemi (potem okazało się, że sukienka również), w stylu boho.
W lecie rozpustnie zdradzam steampunk i wskakuję chętnie w takie zwiewne, kwiatowe rzeczy.

Konstrukcja najprostsza z możliwych – na gumie. Z tej okazji przygotowałam krótki tutorial dla początkujących.
Potrzebne będą:
– materiał wierzchni,
– szeroka guma (moja ma 3,5 cm),
– podszewka.

Krok 1:
Rozkładamy materiał i kroimy. W moim przypadku materiał wierzchni ma kształt trapezu – u góry 70 cm, w najszerszym miejscu – 160. Podszewka ma kształt kwadratu – 70 x 70 cm. Wszystko to x2!

Krok 2:
Kroimy gumę – moja (rozmiar mniej więcej 36 – 44) ma około 76 cm długości.

Krok 3:
Obrzucamy wszystko, a boki zszywamy (zarówno materiału wierzchniego, jak i podszewki).

DSC00020

Krok 4:
Zszywamy końce gumy.

DSC00022

Krok 5:
Układamy kolejno: materiał wierzchni prawą stroną do góry, gumę, podszewkę.
Zszywamy wszystko bardzo mocno naciągając gumę – tak żeby wystarczyło jej na całą szerokość spódnicy.

DSC00023

GOTOWE!

W ten sposób takie „nie-wiadomo-co” przemieniło się w pięknego transformersa.
Dlaczego transformersa? Bo można go używać zarówno jako spódnicy, jak i jako sukienki.

Spódnica:

DSC00011

DSC00012-001

Sukienka:

DSC00002

DSC00006

A tu jako recykling szyciowy:

Bez tytułu-002

Jak Wam się podoba taka zamiana?

bezc2a0tytuc582u

Recykling Szyciowy – marzec 2014

Długo myślałam nad formułą mojej zabawy (oj długo, długo, bo w końcu już 9.). Doszłam w końcu do wniosku, że comiesięczne wyzwania nie są tym, o co mi chodzi. Zapowiadam od razu, że wyzwania będą, ale od czasu do czasu i w formie konkursów – zamiast candy. Ot taki mam pomysł. Zobaczymy jak to wyjdzie. :)

Jako zabawę cykliczną proponuję coś innego – Recykling Szyciowy.

zmieniamy rzeczy

Aby wziąć udział, należy:

a) na pasku bocznym swojego bloga umieścić banerek i podlinkować go do konkretnego miesiąca zabawy;
b) pod tym postem (a w następnych miesiącach – pod postem z podsumowaniem), za pomocą formularza InLinkz, umieścić link do swojej pracy recyklingowej;

Zasady:
a) Praca recyklingowa ma obejmować dwa zdjęcia rzeczy: przed/po.
b) Za recykling uznajemy wszelkiej maści przeróbki, zmiany i metamorfozy rzeczy już istniejących – mogą to być własne uszytki, ubrania po babci/cioci/wujku/siostrze itp., rzeczy z sh, przerobiona odzież, dekoracje, zabawki itp. itd., słowem wszystko, co zmieniło swój wygląd lub funkcję.

Comiesięczna forma zabawy ma nam dawać motywację do regularnego recyklingowania. Warto żeby „bezużyteczne” rzeczy nie były składowane w szafie, ale na bieżąco „modernizowane”. Cykliczne podsumowania będą okazją do pochwalenia się swoimi dziełami i promocji bloga.

Polecam również przesyłanie swoich przeróbek do Spisu u VayleByMe, która zbiera razem wszystkie pomysły DIY – Zrób To Sam. Myślę sobie, że fajnym pomysłem byłoby również pokazanie waszych realizacji pomysłów z jej spisu – taka kooperacja Recyklingu i DIY.

100% Recykling – Jeansowa torebka

Ostatnio mam problemy z mobilizacją.  Kiedy jestem zajęta innymi aktywnościami, trudno mi zmusić się do przestawienia na chwilę umysłu i zaglądnięcia na bloga. Po prostu nie mam czasu, ani siły, by blogować na pełny etat. Tak, tak. Wieki temu moja nauczycielka powtarzała, że problem nie tkwi w braku czasu, tylko w jego organizacji. Trudno się nie zgodzić. Organizacja jest moim słabym punktem od zawsze. Jednym z postanowień noworocznych, było rozsądniejsze planowanie własnego czasu, bo ciągła myśl, że jest go za mało, naprawdę nie sprawia, że robi się go więcej. Jednak postanowienia, jak to postanowienia, nieupilnowane – rozbestwiły się potwornie i zupełnie nic nie robią sobie z moich dobrych chęci.

Torebka czekała na zdjęcia ponad tydzień, ale wreszcie powstały. Uczyniłam ją w 100% recyklingowo. Dawcami materiału wierzchniego były moje ukochane jeansy (z którymi długo nie mogłam się rozstać mimo przetarć) oraz połowa płaszcza kupionego jesienią za 5 zł w sh. Środek to grubsza bawełna z domieszką elastyczności, kupiona jako zasłonka w sh (kto robi takie grube zasłony?!). Uszy powstały z grubego sztruksu, który powolutku wykorzystuję (mam wrażenie, że trochę zbyt grubego jak na uszy). Torba wyszła baaaardzo masywna, gruba i „porządna” – w sam raz do wyładowania jej książkami ((: A ponadto, kiedy znudzi mi się pasiasta, jeansowa strona, można bez skrupułów wywrócić ją na stronę zieloną.

Bardzo jestem zadowolona z niej.

DSC00261DSC00268

DSC00272DSC00262

DSC00273

DSC00276-001

Kosmetyczka i wiosna

Wyjątkowo, bo nieco przed czasem skończyłam szyć kosmetyczkę na styczniowe Sew Along.
Kosmetyczka jest w 100% recyklingowa, z czego jestem bardzo dumna ze względów ekologicznych i bardzo uradowana, gdyż udało się dzięki temu uratować choć skrawek mojej ulubionej torebki, która niedawno umarła śmiercią naturalną, o czym wspominałam tutaj.

Operacja ratowania czego się da przebiegła pomyślnie. Uzyskałam kawałek materiału wierzchniego wraz z naszywką oraz zamek od kieszonki. Za podszewkę posłużył kawałek wygrzebanej z szafy spódnicy.

DSC00768

 

Kosmetyczka wyszła dość długa, ale praktyczna. Znalazłam dla niej raczej niekonwencjonalne zastosowanie, bo – wbrew nazwie – nie trzymam w niej kosmetyków, ale tasiemki różnej maści, które wiecznie rozpełzają mi się po mieszkaniu i nigdy nie mogę znaleźć odpowiedniej.
Ogromnie lubię ten listowy nadruk, podobnie jak widoczek na naszywce – nie mogłam się z nimi rozstać.

DSC00780DSC00784

Przy okazji chciałam się pochwalić, że za oknem ledwie spadł śnieg, a u mnie już wiosna:

DSC00810

DSC00828

 

 

Recykling – Bluzka bez ramion

Zgodnie z zapowiedzią postanowiłam dziś nadać nowe życie starej bluzce z rozciągniętym dekoltem.

DSC01133-001

Po kilku praniach dekolt tej bluzki przestał wyglądać estetycznie, postanowiłam więc nieco go „poprawić”.

DSC01135Krok 1. Narysowałam linię cięcia tak, by omijała nieszczęsny dekolt.

DSC01138Krok 2. Odcięłam narysowaną część od reszty bluzki.

DSC01142-001Krok 3. Taśmą krawiecką zmierzyłam potrzebną długość wszystkich szelek (zaplanowałam po 2 z każdej strony) i upięłam lamówkę tak, by powstało obszycie brzegów oraz szelki.

W moim przypadku była to zwykła, bawełniana lamówka ze skosu. Po pierwsze, ułatwiała ona szycie dzianiny, a po drugie, uznałam, że bluzka będzie na tyle stabilna, że szelki nie muszą być rozciągliwe (trochę miałam rację, a trochę byłam w błędzie, ale o tym za chwilę).
Następnie przyszyłam lamówkę ściegiem prostym i zszyłam szelki.

Gotowa bluzka wygląda tak:

DSC01149-001

DSC01152

DSC01153

DSC01155

Na niektórych zdjęciach widać, ze rękawy bluzki niepotrzebnie odstają od ramion i opadają. Właściwie nie przeszkadza to w noszeniu, ale w najbliższym czasie dokupię czarną, wąską gumkę i przyszyję do wewnętrznej strony rękawów, żeby nie odstawały.

Reasumując. Eksperyment z bluzką uznaję za udany, ale model wymaga dopracowania. Myślę, że wyglądałby lepiej, gdyby wyjściowa bluzka miała mniejszy dekolt, wtedy górna część bluzki byłaby mniej odsłonięta po odcięciu. Można by też zastosować szerszą lamówkę/ więcej szelek – będę próbować przy następnych przeróbkach.

Recykling – Gacie ostateczne!

Zupełnie nie wiem, co się ze mną stało. To jakaś choroba najpewniej. W głowie mi się miesza, czy gdzieś.

Otóż, kupiłam ostatnio w sh tkaninę. Bawełnę dokładniej. Całkiem spory kawał – podejrzewam, że około 1,5 m/b. Zapłaciłam aż 2,43 zł – całkiem jestem ukontentowana z tejże ceny. Można by rzec – interes marzeń. Pewnie! Dopóki się nie wie jaki wzór i kolor ma ten materiał.

Nienawidzę różowego, nie znoszę po prostu. W życiu nie podejrzewałabym siebie o to, że ubiorę coś różowego, z własnej woli i bez grożenia wbiciem na pal.

Ubrałam i od 3 dni paraduję sobie dumnie w różowych gaciach w kwiaty (nie no, źle wyszło. Oczywiście, nie non stop. Przebieram je czasem na coś bardziej cywilizowanego). Co prawda, tylko po domu i najczęściej wprost w objęcia Morfeusza, ale zawsze…

DSC00290

Powyżej wspomniana kwiecista bawełna, nadruk patchworkowy.

Pomysł ukradnięty od Dominiki z bloga o-rety!

Moja wersja, na żywym organizmie, prezentuje się tak:

DSC00275Od przodka.

DSC00277Od boczka.

DSC00279Od tyłka.