Męska rzecz – Etui z łosiem

Dziś postanowiłam pokazać Wam zabytek z epoki archaicznej. Rzecz uszytą ponad rok temu dla mojego Mężczyzny.

Na początku grudnia ubiegłego roku postanowiliśmy, że nadeszła pora, aby pójść z duchem czasu i sprawiliśmy sobie tablety. Mulitimedialne. Oboje. Mój sprzęt miał w komplecie swoje firmowe ubranko, natomiast jego kolega takiego nie posiadał, w związku z czym narażony był na porysowanie. Otrzymałam misję, aby temu zaradzić i zaradziłam.

DSC00051

Z dwóch kawałów grubego i przyjemnego w obyciu sztruksu uszyłam etui. Żadna filozofia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie miało ani podszewki, ani porządnego zamknięcia. Jedynym zapięciem był niepraktyczny guzik, który zresztą szybko odpadł i przepadł. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że nie było to rozwiązanie najszczęśliwsze i gdybym teraz szyła owo etui, to zapewne miałoby zamek.

Etui ozdobiłam łosiem wyciętym ze skóry i przyklejonym zamszową stroną do góry – żeby było męsko i minimalistycznie. Początkowo miał to być renifer (gdyż Mężczyzna zapadł ongiś na ciężką fascynację reniferami, która utrzymuje mu się po dziś dzień), ale napadła mnie jakaś niemoc twórcza i nie byłam w stanie stworzyć wystarczająco reniferowatego renifera. Z pomocą przyszły foremki z IKEI. Takie do ciastek. Były wśród nich wiewiórka, ślimak, miś, jeżyk (każdy pewnie zna ten zestaw), ale wybór padł na łosia (przez jakąś tam analogię do renifera – wtf?) i łoś się przyjął.

DSC00056

Reklamy

Przenośnik na dokumenty

Teczka to nie jest słowo, które dobrze brzmi. Powiedziałabym nawet, że brzmi fatalnie. Poza tym, teczka kojarzy się z czymś urzędowym (żeby gorzej nie powiedzieć, bo w końcu każdy z nas ma swoją teczkę i to bynajmniej nie w domu), sztywnym i smutnym.

DSC00621

Etui też nie jest dobre, zupełnie nieokreślone (przecież wszystko może mieć etui), a przez to zawiera w sobie wszystkie możliwe znaczenia.

DSC00631

Z przenośnikiem jest inaczej. Od razu wiadomo, że przenośnik jest po to żeby przenosić, a skoro można przenosić, to można również coś do niego schować. Przenośnik nie brzmi tak beznamiętnie jak etui, ani negatywnie – jak teczka. Mnie przenośnik, od jakiegoś czasu, kojarzy się z czymś przyjemnym w dotyku, miękkim i estetycznym, a jednocześnie praktycznym i pomocnym. Pokażę Wam dlaczego…

Można zasunąć…

DSC00651

Można rozsunąć…

DSC00645

Można znowu zasunąć…

DSC00650

Ma 3 duże kieszenie i jedną małą. Rozmiar nieco większy niż A5 i nieco mniejszy niż A4..

Jest ocieplone delikatnie, a dzięki temu miękkie i przyjemne w dotyku. Uszyte w całości z bawełny (100%), wypełnienie standardowe – poliester.

Z moim (na zdjęciach powyżej) się nie rozstaję, ale na zamówienie mogę uszyć podobne (rozmiar, kolor i cena – do uzgodnienia).