Zeszyt z robakiem

Dostałam ostatnio nietypowe zamówienie. Miałam zrobić zeszyt 32 kartkowy z twardą oprawką. Widzieliście kiedykolwiek takie cudo? …ja też nie.

Ale wiadomo – rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda trzeba trochę poczekać. ;)
W tym przypadku obyło się bez czekania. Powstał męski zeszyt z okładką z tkaniny we wzór niczym ze starego atlasu biologicznego.
Nowy właściciel bardzo zadowolony ^^

Przód.

DSC00018

Tył.

DSC00020

Środek.

DSC00027

Z zewnątrz jest granatowy, wewnątrz – biały, z boku ma uchwyt na długopis.

PS Zauważyłam, że dziewczyny generalnie lubią grube zeszyty, a panowie cieniutkie… Nie chcę się wdawać w jakieś genderowe rozważania, ale to ciekawa prawidłowość ^^

A Wy w czym wolicie pisać?

bezc2a0tytuc582u

Męska rzecz – Etui z łosiem

Dziś postanowiłam pokazać Wam zabytek z epoki archaicznej. Rzecz uszytą ponad rok temu dla mojego Mężczyzny.

Na początku grudnia ubiegłego roku postanowiliśmy, że nadeszła pora, aby pójść z duchem czasu i sprawiliśmy sobie tablety. Mulitimedialne. Oboje. Mój sprzęt miał w komplecie swoje firmowe ubranko, natomiast jego kolega takiego nie posiadał, w związku z czym narażony był na porysowanie. Otrzymałam misję, aby temu zaradzić i zaradziłam.

DSC00051

Z dwóch kawałów grubego i przyjemnego w obyciu sztruksu uszyłam etui. Żadna filozofia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie miało ani podszewki, ani porządnego zamknięcia. Jedynym zapięciem był niepraktyczny guzik, który zresztą szybko odpadł i przepadł. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że nie było to rozwiązanie najszczęśliwsze i gdybym teraz szyła owo etui, to zapewne miałoby zamek.

Etui ozdobiłam łosiem wyciętym ze skóry i przyklejonym zamszową stroną do góry – żeby było męsko i minimalistycznie. Początkowo miał to być renifer (gdyż Mężczyzna zapadł ongiś na ciężką fascynację reniferami, która utrzymuje mu się po dziś dzień), ale napadła mnie jakaś niemoc twórcza i nie byłam w stanie stworzyć wystarczająco reniferowatego renifera. Z pomocą przyszły foremki z IKEI. Takie do ciastek. Były wśród nich wiewiórka, ślimak, miś, jeżyk (każdy pewnie zna ten zestaw), ale wybór padł na łosia (przez jakąś tam analogię do renifera – wtf?) i łoś się przyjął.

DSC00056