Tutorial – Przepis na świątecznego gnoma

Żeby umilić Wam przedświąteczny czas, przygotowałam tutorial ze świątecznym gnomem w roli głównej.

Potrzebne będą:
– dwa kawałki bawełny – jeden czerwony (około 20 cm wysokości i 30 cm szerokości) i jeden beżowy („ciałkowy”) (około 10 cm wysokości i 30 cm szerokości),
– kawałek czerwonego, cienkiego filcu,
– sporo waty,
– kartka papieru,
– nici – czerwone i białe,
– kredka lub bambusowa pałeczka do faszerowania gnoma watą.

DSC00529

1. Pas beżowej i czerwonej bawełny składamy brzegami do siebie (tymi, które mają po 30 cm) i zszywamy je ze sobą, a następnie obrzucamy zygzakiem/na overlocku.

DSC00538

2. Z kartki papieru wycinamy wykrój gnoma – mój ma 26 cm wysokości, z czego 6 cm to głowa wraz z szyją, a 20 to tułów, który na dole, w najszerszym punkcie ma 10 cm szerokości. Następnie składamy zszyty materiał na pół, w poprzek szwu.

3. Na podwójnej warstwie materiału układamy wykrój gnoma tak, by linia szwu przebiegała na jego szyi. Odrysowujemy wykrój.

DSC00540

 

4. Obrys groma spinamy szpilkami wzdłuż linii (należy oczywiście spiąć obie warstwy tkaniny).

DSC00544

 

5. Przeszywamy gnoma wzdłuż narysowanych linii. Warto zmienić nić w trakcie szycia, dopasowując ją do koloru przeszywanej tkaniny.

DSC00550

 

6. Wycinamy obszytego gnoma i obrzucamy brzegi tkaniny.

DSC00552

 

7. Przy dolnych rogach gnoma zaznaczamy kwadraty 2×2 cm, a następnie odcinamy je. Pamiętaj, aby po odcięciu kwadratów zabezpieczyć końce odciętych szwów przed pruciem.

DSC00554

 

DSC00560

 

8. Przewróć gnoma na prawą stronę przez jeden z otworów.

DSC00562

 

9. Przygotuj watę do wypychania stwora, rozdzielając ją na małe, niezbite kłaczki.

DSC00568

 

10. Wypychamy gnoma przy użyciu pałeczki lub kredki. Zwłaszcza głowa i szyja powinny być twarde.

DSC00577

DSC00578

 

 

11. Podwijamy niezszyte brzegi do środka i przeszywamy. Mnie udało się na maszynie, ale można zrobić to też ręcznie.

DSC00587

 

Mamy teraz stojącą postać, więc czas na detale.

12. Z czerwonego filcu wycinamy trójkąt, którego podstawa ma szerokość głowy gnoma x2.

DSC00592

 

13. Zszywamy dłuższe boki trójkąta, a następnie wywijamy go na prawą stronę. W ten sposób powstała czapka. Czapkę również należy wypchać watą.

DSC00594

 

14 .Teraz zakładamy gnomowi czapkę i przystępujemy do robienia nosa.

 

DSC00596

 

15. Do zrobienia nosa potrzebny będzie kwadrat cielistej bawełny o boku 3 cm i strzępek waty.

DSC00598

 

Z waty robimy niedużą kulkę (około 5 mm średnicy) i owijamy ją kawałkiem bawełny. Następnie wiążemy lub zszywamy owiniętą kulkę tak, by była twarda i obcinamy końce tkaniny 2-3 mm od wiązania.

DSC00599

 

16. Przyszywamy nos do twarzy gnoma tuż przy brzegu czapki.

DSC00605

 

DSC00610

 

17. Odrywamy kilka długich pasm waty i układamy je w kształt brody. Ułożoną brodę przyszywamy do twarzy gnoma.

DSC00614

 

Gotowe!

DSC00622

 

Reklamy

Przenośnik na dokumenty

Teczka to nie jest słowo, które dobrze brzmi. Powiedziałabym nawet, że brzmi fatalnie. Poza tym, teczka kojarzy się z czymś urzędowym (żeby gorzej nie powiedzieć, bo w końcu każdy z nas ma swoją teczkę i to bynajmniej nie w domu), sztywnym i smutnym.

DSC00621

Etui też nie jest dobre, zupełnie nieokreślone (przecież wszystko może mieć etui), a przez to zawiera w sobie wszystkie możliwe znaczenia.

DSC00631

Z przenośnikiem jest inaczej. Od razu wiadomo, że przenośnik jest po to żeby przenosić, a skoro można przenosić, to można również coś do niego schować. Przenośnik nie brzmi tak beznamiętnie jak etui, ani negatywnie – jak teczka. Mnie przenośnik, od jakiegoś czasu, kojarzy się z czymś przyjemnym w dotyku, miękkim i estetycznym, a jednocześnie praktycznym i pomocnym. Pokażę Wam dlaczego…

Można zasunąć…

DSC00651

Można rozsunąć…

DSC00645

Można znowu zasunąć…

DSC00650

Ma 3 duże kieszenie i jedną małą. Rozmiar nieco większy niż A5 i nieco mniejszy niż A4..

Jest ocieplone delikatnie, a dzięki temu miękkie i przyjemne w dotyku. Uszyte w całości z bawełny (100%), wypełnienie standardowe – poliester.

Z moim (na zdjęciach powyżej) się nie rozstaję, ale na zamówienie mogę uszyć podobne (rozmiar, kolor i cena – do uzgodnienia).