Czas w woreczu

…czyli trochę o braku czasu. a trochę o woreczkach.

Mam nadzieję, że siedzicie sobie teraz wygodnie i bezwstydnie się lenicie, bo przecież gdzieś muszą się znajdować te światowe pokłady lenistwa, skoro u mnie ich nie ma.

Ostatnio czasu nie mam za grosz. Ten stan potrwa jeszcze co najmniej do poniedziałku, a w najgorszym wypadku do połowy grudnia. Nie mam czasu nie tylko szyć, ale nawet oddychać, a mimo to postanowiłam coś napisać, choć wpis będzie raczej ubogi w treści.

Po pierwsze chwalę się, że jedna z moich toreb dziś pojechała do Japonii, mam nadzieję, że klientka będzie zadowolona. Takie sukcesy marketingowe, dają dużo radości, motywacji do szycia i troszkę grosza na nowe tkaniny.

Poza tym rozpoczęłam w biegu szycie woreczków na suszone zioła. Będą przeznaczone na lawendę i miętę. Szyję je ze znajomej już skąd inąd tkaniny. Mam kilka zdjęć z ich powstawania, niestety nie mam czasu żeby je dokończyć.

DSC00188

DSC00190-001

DSC00193

 

Ponadto, zamówiłam na alle(dro)go trzy motki czesanki (ciemny brąz, pomarańcz i cynamon). Mam nadzieję, że wkrótce do mnie trafią, bo jak tylko uda mi się wygospodarować nieco czasu – zabieram się do szycia lalek, tym razem z włosami właśnie z czesanki. Zobaczymy, jak to się skończy.

Pozdrawiam serdecznie!

Listopadowe Sew Along – quest completed

Z dumą i radością oznajmiam, że listopadowe Sew Along na blogu Szczecin szyje ukończyłam z sukcesem, to znaczy – udało mi się uszyć girlandę. Jako, że mam ponad miarę rozwiniętą kobiecą intuicję oraz szósty, siódmy i piętnasty zmysł, już z miesięcznym wyprzedzeniem wiedziałam, że wraz z końcem miesiąca doczekamy się pierwszego śniegu, więc moja girlanda została zaplanowana sopelkowo. Tym bardziej jestem z siebie dumna, że wszystkie etapy szycia ukończyłam na czas. Girlanda zawisła, a Mężczyzna stwierdził, że od razu milej się na tę ścianę patrzy, więc chyba zamierzony efekt został osiągnięty. Chciałabym też zaznaczyć, że dzieło powstało w całości z moich „przydasiów”. (:

A oto, co powstało:

Sopelkowa girlanda

DSC00143-001

DSC00133

DSC00128

Ekotorba z mocnym przesłaniem

Co tu dużo mówić, torba jaka jest, każdy widzi.

DSC00685

Uszyta została na mojej maszynce z naturalnego, bawełnianego płótna. Na przedzie ma ręcznie malowaną naszywkę z postrzępionymi rogami.

DSC00694

Czcionka własnego pomysłu, urozmaicona kropkami. Napis namalowany farbami akrylowymi do tkanin. Należy ją prać ręcznie.

DSC00693

Napis składający się z 45 liter (nie licząc interpunkcji) to nie lada wyzwanie i kilka godzin zabawy.

DSC00690DSC00698-001

Można ją nabyć u mnie na etsy i ezebee. Można też pooglądać na deviantarcie.
Macie może konto dA?

Wybaczcie, że nie zaglądam do Was, spadły na mnie dwie konferencje na raz i mam nadzieję, że nadrobię wszystko jak tylko będzie po wszystkim.

Recykling – Rozpaczliwy brak pudełek!

Cierpię od zawsze na rozpaczliwy deficyt pudełek. Produkuję i dokupuję i wciąż mi mało! Nie wiem czy po prostu mam problemy z organizacją moich rzeczy, czy to już uzależnienie… Dziś postanowiłam obszyć brzydkie, kartonowe pudło po drukarce, a tym samym uzdatnić je do użytku na terenie mieszania – żeby nie raziło w oczy tym, że stare i, że po drukarce.

Dziś uwolniłam z mojej szafy (pękającej już w szwach i wypluwającej zawartość na podłogę) takie oto kawałki:

potrzebne będą

 

Śliczna, łąkowa bawełna z sh posłużyła za wierzch pudła, a nieciekawa, granatowa pikówka na środek.

wycięte

 

Zmierzyłam pudło i wycięłam po 3 większe kawałki (na dłuższe boki i spód) oraz po 2 mniejsze (na krótsze boki) zarówno z pikówki jak i z bawełny.

I zaczęło się zszywanie.

zszywamy

 

Osobno bawełny, osobno pikówki. Długie boki razem, a potem krótkie. W ten sposób powstały dwa miękkie pokrowce.

Następnie bawełnę naciągnęłam na wierzch kartonu, a pikówką wypełniłam środek. I zrobiłam coś, o czym się filozofom nie śniło, a media markt na pewno miałby coś do powiedzenia ten temat (zarówno, że „powinni tego zabronić”, jak i – szycie „nie dla idiotów”). Otóż postanowiłam, że obszyję pokrowiec po naciągnięciu go na pudełko. Tak. Mężczyzna został zaprzęgnięty do trzymania kartonu, bo inaczej się nie dało tego szyć. Namęczyłam się solidnie, ale koniec końców muszę powiedzieć, że lenistwo jednak popłaca, bo jestem zadowolona z efektów, tylko rogi trzeba było zszyć ręcznie.

Jedyne zdjęcie tego procederu przedstawia dość żałosną jakość, a mimo to wrzucę je:

obszywamy pudełko

 

Końcowy efekt jest taki:

gotowe 2 gotowe 1

 

 

Truskawkowa Karolina

Dziś, w telegraficznym skrócie, przedstawię Wam Karolinę Truskawkową.

DSC00036-001

Karolina niedawno pojawiła się w moim domu, rozgościła się, ale już jej spieszno do nowego miejsca.

Ma około 50 cm wzrostu, czerwone legginsy, śliczną, truskawkową tunikę, czerwone (niczym wino) korale, mulinowe tasiemki we włosach i czarne baleriny z kokardką i niewielką zawieszką w kształcie kulki.

DSC00039

DSC00051

DSC00061

PS Ostatnio bardzo wiele spraw odciąga mnie od szycia, dlatego post ekspresowy, a moja aktywność tu i na Waszych blogach znikoma, ale mam nadzieję, że to wkrótce się zmieni.

Pozdrawiam truskawkowo.

Tutorial – Przepis na świątecznego gnoma

Żeby umilić Wam przedświąteczny czas, przygotowałam tutorial ze świątecznym gnomem w roli głównej.

Potrzebne będą:
– dwa kawałki bawełny – jeden czerwony (około 20 cm wysokości i 30 cm szerokości) i jeden beżowy („ciałkowy”) (około 10 cm wysokości i 30 cm szerokości),
– kawałek czerwonego, cienkiego filcu,
– sporo waty,
– kartka papieru,
– nici – czerwone i białe,
– kredka lub bambusowa pałeczka do faszerowania gnoma watą.

DSC00529

1. Pas beżowej i czerwonej bawełny składamy brzegami do siebie (tymi, które mają po 30 cm) i zszywamy je ze sobą, a następnie obrzucamy zygzakiem/na overlocku.

DSC00538

2. Z kartki papieru wycinamy wykrój gnoma – mój ma 26 cm wysokości, z czego 6 cm to głowa wraz z szyją, a 20 to tułów, który na dole, w najszerszym punkcie ma 10 cm szerokości. Następnie składamy zszyty materiał na pół, w poprzek szwu.

3. Na podwójnej warstwie materiału układamy wykrój gnoma tak, by linia szwu przebiegała na jego szyi. Odrysowujemy wykrój.

DSC00540

 

4. Obrys groma spinamy szpilkami wzdłuż linii (należy oczywiście spiąć obie warstwy tkaniny).

DSC00544

 

5. Przeszywamy gnoma wzdłuż narysowanych linii. Warto zmienić nić w trakcie szycia, dopasowując ją do koloru przeszywanej tkaniny.

DSC00550

 

6. Wycinamy obszytego gnoma i obrzucamy brzegi tkaniny.

DSC00552

 

7. Przy dolnych rogach gnoma zaznaczamy kwadraty 2×2 cm, a następnie odcinamy je. Pamiętaj, aby po odcięciu kwadratów zabezpieczyć końce odciętych szwów przed pruciem.

DSC00554

 

DSC00560

 

8. Przewróć gnoma na prawą stronę przez jeden z otworów.

DSC00562

 

9. Przygotuj watę do wypychania stwora, rozdzielając ją na małe, niezbite kłaczki.

DSC00568

 

10. Wypychamy gnoma przy użyciu pałeczki lub kredki. Zwłaszcza głowa i szyja powinny być twarde.

DSC00577

DSC00578

 

 

11. Podwijamy niezszyte brzegi do środka i przeszywamy. Mnie udało się na maszynie, ale można zrobić to też ręcznie.

DSC00587

 

Mamy teraz stojącą postać, więc czas na detale.

12. Z czerwonego filcu wycinamy trójkąt, którego podstawa ma szerokość głowy gnoma x2.

DSC00592

 

13. Zszywamy dłuższe boki trójkąta, a następnie wywijamy go na prawą stronę. W ten sposób powstała czapka. Czapkę również należy wypchać watą.

DSC00594

 

14 .Teraz zakładamy gnomowi czapkę i przystępujemy do robienia nosa.

 

DSC00596

 

15. Do zrobienia nosa potrzebny będzie kwadrat cielistej bawełny o boku 3 cm i strzępek waty.

DSC00598

 

Z waty robimy niedużą kulkę (około 5 mm średnicy) i owijamy ją kawałkiem bawełny. Następnie wiążemy lub zszywamy owiniętą kulkę tak, by była twarda i obcinamy końce tkaniny 2-3 mm od wiązania.

DSC00599

 

16. Przyszywamy nos do twarzy gnoma tuż przy brzegu czapki.

DSC00605

 

DSC00610

 

17. Odrywamy kilka długich pasm waty i układamy je w kształt brody. Ułożoną brodę przyszywamy do twarzy gnoma.

DSC00614

 

Gotowe!

DSC00622

 

Świąteczne Gnomy

Do świąt jeszcze dużo czasu, a to oznacza, że należy zacząć przygotowania. Wiadomo, że w przygotowaniach świątecznych najważniejsze jest pozytywne nastawienie, dużo dobrej woli i mnóstwo cierpliwości. Mnie w tym trudnym okresie pomagają gnomy.

Oto one:

DSC01005-002

 

Gnomy powstały z bawełny, filcu i waty.
Najmniejszy ma 23 cm wysokości,  średni grubas ma 25 cm wysokości, a najwyższy 29 cm.

Są nieco niezdarne (jak przystało na gnomy), ale wesołe i skore do pomocy.

DSC01019-001

DSC01009-001

DSC01007-001

DSC01016-001

DSC01030-004

 

Gnomów jest trzech i chętnie pojadą do Waszego domu, aby pomóc w przedświątecznych porządkach.

Cena: 65 zł. 
Tutaj można je zobaczyć w moim sklepie na Etsy.com

 

W następnym wpisie przygotuję dla was przepis na własnego gnoma.